Hejka misiaki! :D
Bardzo długa była ta moja przerwa i pewnie bardzo się stęskniliście (ostatnio przybyło dużo wyświetleń mimo tego że nie było nic nowego). Dlatego spięłam dupę i zabrałam się do pisania.Mam nadzieję że się cieszycie bo raczej są osoby które mnie czytają chociaż od czasu do czasu (przynajmniej mam taką nadzieję ;) ).
Dzisiaj będzie o narkotykach.
Raczej w każdej w szkole na godzinie wychowawczej, zajęciach WDŻ było mówione dużo na ten temat. Pewnie myślicie sobie o tym tak: "No ale przecież mówiły o tym jakieś stare baby, co one mogą o tym wiedzieć. Jak spróbuję to nic mi się przecież nie stanie."
Faktem jest że lepiej by zostały przyswojone te informacje gdyby były mówione np. przez kogoś kto wyszedł z narkomanii i przeżył uzależnienie od narkotyków i wszystkie jego skutki. Mnie jakoś najbardziej poruszyła książka "Pamiętnik Narkomanki" Barbary Rosiek, która jest (tak mi się wydaje) jej historią jak wciągnęła się w nałóg. Naprawdę poruszająca i warta przeczytania książka. Wracając do tematu to moja mama zawsze mi mówiła że jak chcę to mogę próbować tylko mam się zastanowić nad tego konsekwencjami i czy na pewno tego chce. Teraz może uświadomię jak takie uzależnienie wygląda:
Są 3 fazy:
1. Jest to zabawa. Branie dla towarzystwa, żeby lepiej się bawić, mieć dobry humor albo żeby po prostu spróbować. Wszystko pozornie pięknie, super, wydaje się że może się skończyć kiedy się chce ale na razie się nie chce.
2. Zaczynają się problemy. Powoli ludzie zauważają że może to uzależnienie, potrzeba coraz więcej kasy na dragi, już nie jest tak wesoło.
3. Osoba uzależniona wie że wpadła w niezłe szambo, odwracają się od niej znajomi, rodzina. To już nie jest walka o wyjście z nałogu. To walka o ŻYCIE.
Teraz pewnie też część z was pomyśli sobie, co ta gimbuska może o tym wiedzieć. Po pierwsze dużo dają rozmowy na ten temat, np. z rodzicami lub nauczycielami. Po drugie jest wiele książek, audycji radiowych, filmów z którymi miałam styczność więc coś tam wiem.
Moja opinia o narkotykach jest jednoznaczna. To zło. Pewnie teraz poleci hejt, jaka ona grzeczna, co ona wie o narkotykach, pisze durnoty itd. Ale takie jest moje zdanie. Nie mam zamiaru próbować narkotyków. NIGDY. Nikt mnie nie przekona do tego bo na prawdę dużo historii się nasłuchałam, widziałam dużo i to mi wystarczy.
Piszczie w komentarzach co sądzicie o narkotykach, czy zgadzacie się ze mną czy nie, chętnie podyskutuję z wami. Również będzie można porozmawiać ze mną o tym na facebookowym fanpagu. To narazie. :)
czwartek, 23 maja 2013
środa, 1 maja 2013
Informacje
Hej wszystkim.
Jeżeli są tu osoby, które regularnie mnie czytają i nie mogą się doczekać kolejnego wpisu, to chciałabym Was bardzo przeprosić. Nie mam teraz głowy na napisanie czegokolwiek. Za dużo mi się nagle zwaliło na głowę. Naprawdę bardzo Was przepraszam i przyznaję że nie wiem kiedy pojawi się kolejny wpis. Mam nadzieję że w przeciągu tygodnia uda mi się napisać coś.
Również bardzo Wam dziękuję za prawie 1000 wyświetleń. Bardzo miło mi, że ktoś czyta to co wypisuję.
P.S. Jeżeli jednak naprawdę nie macie co robić to zapraszam na mojego 2-go bloga na którym będą się pojawiać wpisy, bo mam je już gotowe. http://www.sen-w-ciemnosci.blogspot.com/
Jeżeli są tu osoby, które regularnie mnie czytają i nie mogą się doczekać kolejnego wpisu, to chciałabym Was bardzo przeprosić. Nie mam teraz głowy na napisanie czegokolwiek. Za dużo mi się nagle zwaliło na głowę. Naprawdę bardzo Was przepraszam i przyznaję że nie wiem kiedy pojawi się kolejny wpis. Mam nadzieję że w przeciągu tygodnia uda mi się napisać coś.
Również bardzo Wam dziękuję za prawie 1000 wyświetleń. Bardzo miło mi, że ktoś czyta to co wypisuję.
P.S. Jeżeli jednak naprawdę nie macie co robić to zapraszam na mojego 2-go bloga na którym będą się pojawiać wpisy, bo mam je już gotowe. http://www.sen-w-ciemnosci.blogspot.com/
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)