wtorek, 4 lutego 2014

Motywacja i jej brak.

Tak, tak wiem, znowu mnie nie ma, znowu nie pisze i tak naprawdę nic mnie nie tłumaczy. No może trochę to że za 10 i 0,5 tygodnia mam egzamin gimnazjalny (nie liczyłam to nauczyciele nas "motywują" do nauki) no ale właśnie dzisiaj będzie o motywacji.

Ostatnio wszyscy w naszej "kochanej" szkółce uświadamiają nam że jak źle zdamy egzamin gimnazjalny to będzie źle, nie dostaniemy się do liceum i trafimy do jakiegoś badziewnego, a potem źle napiszemy maturę itd. itd. Historia z przewidywaniami nie ma końca. Co ja o tym myślę? Że po pierwsze to totalne bzdury, nie ma znaczenia w jakim liceum się jest, jeśli jest się ambitnym to nawet w najgorszym liceum da się zdać dobrze maturę (a przynajmniej tego dowiedziałam się od licealistów) , a po drugie takimi tekstami nauczyciele nie zagonią nas do nauki. Oni nas tym tylko DOŁUJĄ (przynajmniej mnie i moich znajomych, nie mówię o każdym). Ciągle tylko słyszymy że zostały tylko 2 miesiące, że olewamy szkołę i chyba sobie jakieś żarty z tego robimy i... eh.. mogłabym pisać w nieskończoność. Zastanawia mnie czy oni (nauczyciele) naprawdę myślą, że nas to zmotywuje do nauki? Jak na razie słabo im idzie.
Bez motywacji jest bardzo ciężko cokolwiek robić. Jak na razie moją motywacją jest to, że niedługo piątek i zajęcia z rysunku ^^ (REKLAMA jeśli jesteście z trójmiasta i lubicie rysować lub malować lub chcecie przygotować się do egzaminów na architekturę lub do ASP to polecam Pracownie Malarstwa i Grafiki KONIEC REKLAMY) Dodatkowo motywują mnie i dają mi siłę na naukę rozmowy ze znajomymi często totalnie dziwne ale mega pozytywne (pozdrawiam Artura i Ade ;) ). Dużo też daje odsuwanie złych stron życia na bok i skupiania się na tych dobrych (ha! łatwo napisać, trudniej zrobić, ale da się).

Jedyne co mogę Wam pomóc to powiedzieć żebyście starali się nawet w tych makabrycznych chwilach znaleźć coś, co wywoła na Waszej twarzy uśmiech. W moim przypadku jest to dobra muzyka albo jak pisałam wcześniej rozmowa z kimś lub robienie czegoś co lubię.

Wiem, że jest mega chaotycznie ale moje myśli pędzą jak szalone i no cóż, pracuję nad tym żeby było lepiej ale idzie mi opornie.
Uśmiechajcie się czasem i nie dajcie się załamać.
Do następnego ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz